Rząd planuje ustanowić limit deficytu w budżecie na 2011 r. na nie więcej niż 45,0 mld zł wobec zapisanych w ustawie na ten rok 52,2 mld zł, poinformował szef sejmowej Komisji Finansów Publicznych i poseł Platformy Obywatelskiej (PO) Paweł Arndt.
"Przyszłoroczny deficyt jest planowany na ok. 45 mld zł, ale może się to zmienić" - powiedział Arndt piątkowej "Rzeczpospolitej".
Według nieoficjalnych źródeł Polskiej Agencji Prasowej, w kolejnych latach deficyt budżetu centralnego miałby wynieść odpowiednio: 40,0 mld zł w 2012 r. i 30,0 mld zł w 2013 r. Natomiast deficyt sektora rządowego i samorządowego miałby zostać obniżony do poziomu unijnego limitu (poniżej 3% PKB z obecnych ponad 7%) dopiero w 2013 r., a nie - jak planowano dotychczas - w 2012 r.
Według "Rz", rząd chce także przyspieszenia prywatyzacji i liczy na 25 mld zł przychodów z tego źródła w 2011 r. (podobnie jak w tym roku) wobec wcześniej planowanych 7 mld zł.
"Plan na lata 2010-2013 zakłada przyspieszenie prywatyzacji w przyszłym roku ze sprzedaży m.in. PZU i PKO BP do budżetu ma wpłynąć 25 mld zł. W przypadku PKO BP Skarb Państwa zamierza jednak zachować kontrolę mówi osoba zbliżona do kręgów rządowych. Podobnie będzie prawdopodobnie w przypadku PZU" - czytamy w gazecie.
Rząd ma się zebrać dziś o godz. 10:00, aby pracować nad czteroletnim "Wieloletnim planem finansowym państwa", który powinien zostać przyjęty do końca lipca. (ISB)
tom

