Jak banki podchodzą do zarabiających poza RP 2009-08-26 [opracowanie własne]

Pracując za granicą, można zaciągnąć kredyt w Polsce. Jest to jednak zazwyczaj obwarowane pewnymi ograniczeniami. O czym musi więc wiedzieć Kowalski pracujący w Anglii, który zdecydował się .....

Pracując za granicą, można zaciągnąć kredyt w Polsce. Jest to jednak zazwyczaj obwarowane pewnymi ograniczeniami. O czym musi więc wiedzieć Kowalski pracujący w Anglii, który zdecydował się na skredytowanie zakupu mieszkania w Polsce?

Ilu Polaków pracuje obecnie poza granicami kraju, dokładnie nie wiadomo. GUS, NBP oraz Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej dopiero niedawno powołały zespół, który ma opracować metodologię badania procesów migracji zarobkowej. Szacuje się, że poza Polską może pracować nawet 2 mln rodaków - głównie w Anglii i Irlandii, choć Polaków można spotkać niemalże w każdym zakątku świata. (Warto dodać w tym miejscu, że obecnie w kraju jest 15,5 mln. czynnych zawodowo Polaków). Najczęściej jest to emigracja zarobkowa, z której duża część wróci po latach do Polski. Już dziś starają się zaspokoić swoją najważniejszą potrzebę - dach nad głową, aby było do czego wracać.
Pracując za granicą, możemy starać się o kredyt w Polsce, ponieważ banki na podstawie odpowiednich dokumentów uznają naszą sytuację finansową za stabilną - co oznacza zdolność kredytową i przyznanie kredytu hipotecznego. Po drugie kupioną dzisiaj nieruchomość można wynajmować, minimalizując lub wręcz eliminując miesięczne koszty jej utrzymania, z ratą kredytową włącznie.

Prościej z umową o pracę
Zaciąganie kredytu wydaje się tematem banalnym, ale jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Trzeba wiedzieć, do jakich banków się zwrócić. Poza tym osoby, które starają się o kredyt mają często wrażenie, że urzędnicy bankowi w trakcie długich i wyczerpujących procedur rzucają im kłody pod nogi.
Pierwszym poważnym ograniczeniem, z jakim może się spotkać Polak pracujący za granicą, jest wysokość kredytu. Niewiele banków skredytuje 100 proc. wartości kupowanej nieruchomości. Zazwyczaj wymagany będzie 20-proc. wkład własny, co np. dla klientów pracujących w Polsce jest do obejścia, bo mogą brakujący wkład ubezpieczyć i w ten sposób skredytować pełną cenę wybranego lokum.
Kolejne utrudnienie to okres kredytowania. Bardzo popularne dziś kredyty na 30 lat sprawiają, że ich rata jest relatywnie niska. Niestety, nie wszystkie banki mają takie podejście i dla osób pracujących poza krajem skracają ten okres. A wtedy wysokość raty może nie wyglądać już tak atrakcyjnie jak przy 30, a nawet więcej latach (kredyt hipoteczny można zaciągnąć już nawet na pół wieku).
Ważny przy zaciąganiu kredytu jest też kraj, w którym zarabiamy. Są banki uwzględniające dochody osiągane np. tylko w Europie. Tak więc np. pracując w Kanadzie o kredycie możemy zapomnieć. Spotykamy się też z innym ograniczeniem: pracujący w krajach UE mogą otrzymać kredyt na 80 proc. wartości kupowanej nieruchomości, a poza UE - jedynie na 50 proc.
Na koniec warto dodać, że jeszcze trudniej jest uzyskać kredyt, gdy źródłem dochodów jest prowadzona za granicą działalność gospodarcza. Wiele banków akceptuje tylko dochody z tytułu umowy o pracę.

U brokera wygodniej
Nie tak diabeł straszny, jak go malują. Jest bowiem konkurencja, która wymogła na kilku bankach dostosowanie swojej oferty do potrzeb klientów i uelastycznienie procedur. Rośnie w takiej sytuacji rola doradców kredytowych. Ponieważ są na bieżąco z ofertami i procedurami banków, doskonale wiedzą, gdzie warto starać się o kredyt z niestandardowym dochodem. Z pewnością zaoszczędzimy w ten sposób mnóstwo czasu. Można liczyć nie tylko na pomoc w wybraniu odpowiedniej oferty, ale i przy skompletowaniu wniosku. Tu też czeka nas wiele niespodzianek. Istnieją banki, w których można składać dokumenty w różnych językach, a są i takie, które wymagają tłumaczeń (oczywiście przez tłumacza przysięgłego) nawet z języka angielskiego. Kwestia odpowiedniej dokumentacji dotyczy też np. dokumentu, który jest odpowiednikiem naszego raportu z Biura Informacji Kredytowej. Bank najczęściej będzie chciał wiedzieć, czy w miejscu pracy zaciągnęliśmy jakieś zobowiązania, które znacząco wpływają na zdolność kredytową. W Polsce dzieje się to automatycznie, bo w BIK-u sprawdzi nas każdy bank. Raport z odpowiedniej instytucji musimy samodzielnie dołączyć do wniosku kredytowego. Same tłumaczenie dokumentów mogą być kosztowne, w związku z tym warto też skorzystać z doświadczeń doradców kredytowych, którzy wskażą niezbędne do tłumaczenia minimum. Tym bardziej, że za taką pomoc nic nie zapłacimy.

Pełnomocnik. Czysta oszczędność
Trzeba też zastanowić się na obsługą kredytu po jego zaciągnięciu. Zbawienne w takich sytuacja jest notarialne pełnomocnictwo. Na pewno warto mieć na miejscu zaufaną osobę, rodziców, rodzeństwo czy przyjaciela. Dzięki takiej możliwości można do Polski przyjechać tylko raz - wybrać nieruchomość i ustanowić swoim pełnomocnikiem wskazaną osobę. U notariusza nie powinniśmy za to zapłacić więcej niż 100 zł, a pełnomocnik nie musi być przy tym obecny. Odpowiednio sformułowany dokument daje pełnomocnikowi możliwość zrealizowania wszystkich formalności kredytowych - podpisy na wniosku kredytowym, na umowie (wraz z dyspozycją wypłaty kredytu) i ewentualnym wekslu. Zazwyczaj to bardzo istotny element całej układanki, bo częste wizyty w Polsce mogą być kosztowne, gdyż nie da się ich zaplanować z dwumiesięcznym wyprzedzeniem, i - ze względu na zobowiązania wobec pracodawcy - po prostu niewykonalne. Pełnomocnik może też składać do banku dyspozycje wypłat kolejnych transz kredytu, np. przy kredycie na zakup mieszkania u dewelopera. Sama treść pełnomocnictwa może być kolejną pułapką - nie zawsze notariusz potrafi sformułować je odpowiednio do wymogów banków. Pełnomocnik może też nadzorować przyszłych najemców czy też ekipę, która mieszkanie remontuje lub wykańcza.


Zakup mieszkania przy pomocy kredytu może też być idealnym sposobem na oszczędzanie. Pracując na obczyźnie zarabia się relatywnie więcej niż w Polsce, ale nie zawsze istnieje potrzeba oszczędzania. Rata kredytu taką konieczność wymusza. Za jakiś czas na pewno docenimy dzisiejszą decyzję.

Udostępnij

Umów się z doradcą

Grzegorz Prukop Grzegorz Prukop doradca finansowy Domu Kredytowego NOTUS, oddział we Wrocławiu.

Umów się z doradcą


Najnowsze artykuły

  1. Klient wyjątkowy w kolejce po kredyt hipoteczny 2012-02-07

    Dużo zarabiasz? Jesteś lekarzem albo prawnikiem? Jeśli tak, masz szansę na szczególne traktowanie i możliwość skorzystania z najlepszych ofert kredytów hipotecznych i nie tylko. W oczach banku jesteś bowiem klientem VIP.

  2. Gdy kredyt jest za drogi 2012-02-07

zobacz archiwum


Kontakt z doradca

- -

Porady Notusa

Jakie ubezpieczenie chroni od zalania sąsiada mieszkającego piętro niżej?

Polisa OC w życiu prywatnym. Jest to zazwyczaj opcja dodatkowa ubezpieczenia, za którą należy opłacić dodatkową niewysoką składkę.

Jakie ubezpieczenie chroni od zalania sąsiada mieszkającego piętro niżej?więcej


Sprawdź swoja zdolność kredytowa

sprawdź

REAS
Rynek mieszkaniowy w Polsce III kwartał 2011 r.

Wakacyjny kwartał przyniósł nieznaczny spadek zarówno sprzedaży, jak i liczby nowych mieszkań wprowadzonych na rynek.
Pomimo to, w ostatnich 12 miesiącach zawarto rekordową liczbę transakcji od czasu boomu.

znajdź nas na facebook

Audioporadnik Kredytobiorcy

Kredyty od podszewki

  • Czy fakt zawarcia związku małżeńskiego wpływa na zdolność kredytową?
  • Czy single mogą dostać kredyt hipoteczny?
  • Zasady programu „Rodzina na Swoim”.
  • Jak posiadanie dzieci wpływa na naszą zdolność kredytową?

więcej


Dom Kredytowy NOTUS
Bridge Team

więcej


Okiem analityków

Informacje Rynkowe

Aktualności Branżowe

Artykuły